Wstawiłam na swojego bloga, a zaraz potem odcięło mi internet na ponad tydzień! Uzupełniam zaległości. Niestety teraz leży w szufladzie i poleży jeszcze troszkę, bo wzięłam się za małe projekciki - serię aktów. Ale nie o tym miałam pisać - Madame wyszywa się nadal bardzo przyjemnie. Postanowiłam, że zostanie poduszką, a potem dorobię jej towarzystwo (w innych kolorach, może pozostałe Madame, a może nadal Butterfly?) i zrobię z nich śliczną pościel. Mam już rozrysowany projekt, wymyślone kolory materiałów, ozdobniki... Teraz tylko czekać na urodziny i moją maszynę, a potem na kilka miesięcy wolnego, żeby dać radę to wszystko wyszyć:)
Oto moja Madame:
Nie wiem, dlaczego nie chce się przekręcić. Nie umiem jej obrócić, uparcie wraca do takiej postaci... Może wydaje jej się, że wygląda wtedy szczuplej czy coś? :)
jaki kolor muliny wybrałaś ? :) śliczna ta Twoja madame :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam,
Iwonka
To zwykła 799, jak we wzorze:). Nie chciałam eksperymentować przy pierwszej, ale pozostałe będą już w innych kolorach. Jedna na pewno będzie różowa:)
Usuńbardzo smukło wygląda ;) ja także mam pomysł poduszeczkowy na moje Madame :D
OdpowiedzUsuń