Witam Was serdecznie!
Zima wprawdzie minęła, a ja jeszcze w takiej aurze robiłam pierwsze podchody do zimowej dziewczynki, jednak stało się jak i u wielu innych - poziom skomplikowania i drobienia, i liczenia, i w ogóle, na początku mnie przeraziła. Zaczęłam i odłożyłam. I tak leżała sobie aż do paru dni temu, kiedy to mnie zawołała i zażądała nici :) Trochę z jednej strony, trochę z drugiej i jakoś idzie. Wzięłam nitki DMC zalecane we wzorze i sama nie wiem.. pewnie jak zwykle dowiem
się na końcu, co wyjdzie :)
Blog "SAL Madame" jest wspólnym dziełem stu Uczestniczek. Osiągnął on maksymalną liczbę Uczestników i niestety nie jestem w stanie wysłać nikomu kolejnego zaproszenia.
Wzory można pobrać TUTAJ
Wzory można pobrać TUTAJ
Nie wysyłam wzorów mailem.
Etykietowanie postów
Bardzo proszę pilnować etykietowania swoich postów.
Każdy post powinien zawierać minimum dwie etykiety: nazwę wyszywanej Madame (jeśli post dotyczy więcej niż jednego obrazka to wiadomo, że etykiet będzie więcej) oraz nick Autorki danej notki.
Więcej informacji znajdziecie tutaj.
Każdy post powinien zawierać minimum dwie etykiety: nazwę wyszywanej Madame (jeśli post dotyczy więcej niż jednego obrazka to wiadomo, że etykiet będzie więcej) oraz nick Autorki danej notki.
Więcej informacji znajdziecie tutaj.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Moja Pani Zima wylądowała w szufladzie i już od dłuższego czasu mnie woła, ale jakoś nie mam do niej serca, no i sporo innych robótek pozaczynanych, więc chyba nie prędko się doczeka :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Moja też leży i czeka na "swój dzień", kiedy to do niej wrócę. Życzę dużo samozaparcia i szybkiego wyhaftowania tej "ciężkostrawnej" pani. :P
OdpowiedzUsuńMoja zimowa madame jeszcze w p;anach pozostaje :D
OdpowiedzUsuńALe mam wrażenie, że jest to jedna z trudniejszych madame, więc nie wiem kiedy się za nią zabiorę ;)
Buziaki! :*
Fakt, to nie jest łatwa dziewuszka, szczególnie kolory podobne i 6 zamiast 4. Ale... to jak zawsze kwestia czasu. Jak się go ma, to za jednym posiedzeniem idzie szybciej i sporo... jak się nie ma, to zanim czlowiek znajdzie właściwy punkt na wzorze, mija czas, zaraz trzeba wstać i zrobić coś innego... Ja czas mam. To jedyny plus. chcę ją skończyć w tym miesiącu. Może sie uda...
OdpowiedzUsuńWłaśnie z tego powodu, że też wzięłam nici wg podanego klucza, to paprzę się w tej Zimie już ponad pół roku. I chyba i tak wypruję kawałek i dobiorę inne kolory mulin. Tobie kibicuję :)
OdpowiedzUsuń